Goście dobrze u nas odpoczywają, zżywają się ze wsią i jej dobrodziejstwami, spacerują po górach, zbierają zioła, plotą wianki, a potem planują powroty do naszego małego domku. Cieszymy się z ich relacji i opinii, ale też trochę tęsknimy za ciszą, za zachodami słońca na górce z lipą, która nie wiadomo czy Mlądzka, czy Rębiszowska, za sarnami budzącymi się rano na łące, za pianiem bażanta, za pluszczem w Mrożynce, za pasącym się koniem Sąsiada, za Drogą Mleczną i perseidami, za zapachem lawendy, za wędrowaniem po bezludnym Kamienieckim Grzbiecie, za kawą i słodkościami cudnej kawiarenki " Miód i Mąka" w pobliskim Gierczynie, do której można na piechotę, rowerem, z psem, a nawet koniem dotrzeć...
Na szczęście w sobotę znalazł się czas na kawę w naszej altanie i zrobienie kilku zdjęć🤗☀️ Więcej będzie jesienią.
💚









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz