04 marca 2026

Ach, te zachody🤗

 Zachody w Mlądzu są niebywałe. Otwarta przestrzeń w promieniu kilku kilometrów, widok na las w oddali i najwyższe szczyty Gór Izerskich (Stóg Izerski i Smrek), zmiana światła i barw są jak ekran z programu National Geographic. Mogłabym gapić się bez końca, robić zdjęcie po zdjęciu, a każde inne, piękne, trudno wybrać te najlepsze. Tak było dziś.









       Jeszcze kilka migawek z dzisiejszej  wycieczki pieszej niebieskim szlakiem  na tajemnicze wzniesienie Wyrwak pod Kamieniem. (Trasa w obie strony wyniosła 11 kilometrów). Nigdy tam nie byliśmy. Ania z Domku pod Orzechem wpisem na Instagramie  zainspirowała do spaceru. 


Mlądzkie przebiśniegi nad Czarnotką. Biało.


                    "Koń jaki jest, każdy widzi."




                   Jezioro Mirskie na przedwiośniu.


           Ruiny zabudowań dawnej kopalni kaolinu


                              Pod Wyrwakiem


                                   Wyrwak




Wyrwak- to miejsce szczególne historycznie, geologicznie i kultowo, o czym przeczytać można w opracowaniach na stronie Urzędu Miasta i Gminy Mirsk. Informacja poufna dla Beaty i Darka. 🤫😉🙂. Na grejzenach kompletnie się nie znam, ale trzy błyszczące kamyczki ze sobą przyniosłam. Pozdrawiamy Częstochowę.🤗

Informacja dla wszystkich: warto wybrać się do Lasu Kaolinowego póki jeszcze jest. Ciężki sprzęt wdarł się w teren. 














03 marca 2026

Kilka krokusów wiosnę już czyni

 



 No i doczekaliśmy.  Nawet gdyby jeszcze wedle pory roku poprószyło białym to i tak mamy na zdjęciach  corpus delicti. Wiosna przejmuje władzę i nie odpuści. Na dworze zrobiło się tak ciepło, że poranną kawkę mogliśmy wypić pod gołym niebem. Ranek zaczął się niespiesznie, ale  przedpołudnie do leniwych nie należało. Grzegorz krzątał się po podwórku odświeżając miejsce na ognisko i taranując grabiami kopce kretów rozsiane na łące przy Mrożynce. Razem z kretami wyszły spod ziemi... stare kapsle po piwie🫣. Krety wróciły, kapsle zostały. To z powodu pełni księżyca chyba. Kapsle przesiedziały w ziemi jakieś osiemdziesiąt lat z hakiem. Jeden pochodzi z browaru Wilhelma Zimmerlinga z przedwojennego Lubska (Sommerfeld), drugi stracił sygnaturę. Nietuzinkowe artefakty.😉


 
Ciekawe, jak smakowało i czy chłodzone w potoku czy w studni? Spróbowałabym. Zwłaszcza po dzisiejszym spacerze na Tłoczynę. Często ją odwiedzamy, ale za każdym razem udaje nam się znaleźć jakieś niezwykłości. Dziś takie detale:


Grzesiek z papierową mapą, to też niezwykłość.  Od kilku lat wgapiony w telefon szuka drogi. Ponoć z internetowej korzystać łatwiej, zwłaszcza gdy zapomina się okularów. Nieistotne, byle do celu. Ja za nim idę jak w dym. I tak całe życie. Fajnie jest.





Ciepło, słonecznie, bezludnie (prawie), sucho i już nieślisko. No i ten zjawiskowy, magiczny buk... Tu postój jak zwykle był dłuższy.



💚




20 lutego 2026

Nadal zimowo

Jest pięknie, ale odzwyczaiłam się od długich, mroźnych zim. Chyba wszyscy tak mamy.  Wyglądam, nasłuchuję. Wprawdzie słyszałam skowronka. No ale jeden skowronek wiosny nie czyni. O jaskółkach to nawet mowy nie ma. Bardziej wiosennie na gałazkach czarnej olszy. A tak by się chciało uziemić w grządkach, na rabacie albo wsiąść na rower i pognać przez siebie. Póki co dziś spędzamy zimowy dzień w Mlądzu. Rozgrzewamy domek, bo spodziewamy się gości z półrocznym Jasiem. To pierwszy taki Gość. 





Chociaż do świąt jeszcze daleko to z tęsknoty za wiosną Jasiowi wydziergałam królika. 




O zachodzie na mlądzkich górkach  też pięknie. Nie ma co narzekać. Idzie ku dobremu. Słońce nie zachodzi za Kuflem, a za Czerniawską Kopą. 🤗

16 stycznia 2026

Zimowe wspomnienie

 Zrobiło się wiosennie. Po śniegu ani śladu. Nie spodziewam się nagłej zmiany pory roku. Zima na pewno wróci. Ale czy taka? 








Siódma rano. Minus 21 stopni Celsjusza. 🫣❄️


08 stycznia 2026

Karkonoski klasyk

 Szklarska Poręba-Szrenica- Śnieżne Kotły- Schronisko pod Łabskim Szczytem- Szklarska Poręba. Co tu pisać? Przepięknie, mroźnie, słonecznie i pustawo jak na Karkonosze.16 kolometrów. W sumie wycieczka z dojazdem ze Starych Żaren zajęła 7 godzin. Bywałam w zimowych Karkonoszach, ale w takiej scenografii to był mój pierwszy raz.🤗






















                                        💚❄️💚

Ach, te zachody🤗

 Zachody w Mlądzu są niebywałe. Otwarta przestrzeń w promieniu kilku kilometrów, widok na las w oddali i najwyższe szczyty Gór Izerskich (St...