05 października 2026

Polana Czarownic w drodze na Bobrowe Skały

 Dzieje się na moim pamiętnikarskim blogu, bo dawno nas tu nie było. A że w końcu jesteśmy, to zostawiam ślad. Zaraz znów zjadą goście i trzeba będzie wyjechać.

Ranek jeszcze był rześki i nieco zamglony. Korzystając z jesiennej aury dało się uchwycić sieci.




Po śniadaniu ruszyliśmy na Bobrowe Skały. To wycieczka z podjazdem. Najlepiej od nas ruszyć w górę spod Galerii Kozia Szyja w Kopańcu. Lubię ten szlak, a zwłaszcza kilkusetmetrowy odcinek za Babią Przełęczą ( Polana Czarownic), ze względu na przepiękny widok na pasmo Karkonoszy. 




W drodze jak zwykle przystanek na Kamiennym Tronie (tak nazwałam to miejsce).  Stąd widok  najlepszy. 


A potem Bobrowe Skały - miejsce przed wojną gwarne i popularne turystycznie z pięknym schroniskiem i wieżą widokową. Dziś  nie spotkaliśmy nikogo ani na szlaku, ani na skałach.





Wracaliśmy tą samą drogą, czyli niebieskim szlakiem. Spacer liczący raptem 7 i pół kilometra zajął nam 3 godziny. Opuściliśmy, czego żałuję, starosłowiańskie miejsca kultu-Sowi Kamień i szczyt Ciemniaka( Góra Mgieł). Wybierzemy się tam w mroczną  pogodę, aby poddać się magii miejsca.
Wybieracie się do nas? Nie zapomnijcie o Bobrowych Skałach. Za dwa lata widok na Karkonosze przesłoni nowy mieszany las. Też będzie pięknie, ale inaczej.

💚☀️





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polana Czarownic w drodze na Bobrowe Skały

 Dzieje się na moim pamiętnikarskim blogu, bo dawno nas tu nie było. A że w końcu jesteśmy, to zostawiam ślad. Zaraz znów zjadą goście i trz...