Po wczorajszych późnowieczornych poszukiwaniach kota(nie było go 6 godzin!) był plan pospać sobie dłużej. Na szczęście widok za oknem zweryfikował plan i pognał nas pod lipę. Skrótem przez pole sąsiadów w pięć minut byliśmy na górce.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Trochę tęskno za...
Goście dobrze u nas odpoczywają, zżywają się ze wsią i jej dobrodziejstwami, spacerują po górach, zbierają zioła, plotą wianki, a potem pl...
-
Wystarczyło tylko wymierzyć, zamontować i zamknąć. Ale liczyliśmy się z tym, że robota z okiennicami może się przedłużyć. Zamówiliśmy nocl...
-
To nasz ostatni dzień długiego pobytu w domku. Jutro wyjeżdżamy w sosnowe lasy i poligony, ale póki co jeszcze w jesiennej aktywności. Kam...
-
Niedziela miała być niespieszna. Może spacer do lipy albo na Kufel. Zdarzyło się zupełnie odwrotnie. Od samego rana gdy tylko wyszło słońce,...











Dzisiaj też wstałam przed wschodem słońca i nawet nie musiałam wchodzić na górkę, zrobiłam zdjęcie przez okno ;) Udanego dnia życzę :)
OdpowiedzUsuńFajnie masz. No i jeszcze te jelenie... Cudnie. Ciepełka🙂
OdpowiedzUsuńBeautiful photos. Warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦
OdpowiedzUsuńThank you. 🤗
OdpowiedzUsuń