04 marca 2024
Zamek Grodziec tylko godzinę stąd
Z dzieciakami dzień drugi
Dziś spacer według planu z soboty. Długo nie daliśmy pospać naszym dzieciakom. Nie po to przecież przyjechali na nasze szlachetne Zadupie z miast - jeden z Żagania, drugi z Wrocławia- żeby odpoczywać na leżąco. Pobudka, śniadanko, pakowanie plecaka i w drogę. Nie było żadnego sprzeciwu. Wycieczkę zaczęliśmy mało ambitnie - od wjazdu gondolą na Stóg Izerski. Musieliśmy zaoszczędzić na czasie, bo chłopaki dziś po południu wracali do siebie. Był też Smrek, Czerniawska Kopa i Kaskady Czarnego Potoku w drodze do auta, postawionego na bezpłatnym jeszcze parkingu przy Młynicy.
Słońce wyszło dopiero na koniec naszej wędrówki, ale w takich dniach jak te, kiedy spacery po górach z dziećmi stały się rzadkością, nie pogoda jest najważniejsza. Szkoda tylko, że nie było trzeciego- Błażeja. Może następnym razem chłopaki zgrają terminy.
03 marca 2024
Sentymentalna wyprawa do Antoniowa i z powrotem
Miały być trzy wieże, a że wyższe partie gór zasnuła mgła, rano zmieniliśmy plan. Po śniadaniu ruszyliśmy (tym razem bardziej rodzinnie, bo z synami) na Kamienicki Grzbiet, a docelowo do Antoniowa, który kilkanaście lat temu bywał naszą zimową przystanią. Ciekawiło mnie, ile chłopaki pamiętają z tamtych wypraw... Auto zwyczajowo już zostawiliśmy w Przecznicy na parkingu przy potoku (górna wieś) i stamtąd ruszyliśmy w kierunku Tłoczyny. Pogoda akurat stworzona do wędrowania. Nie pada, nie wieje, czasami nawet pojawiały się przebłyski słońca. W drodze nie omieszkałam zajrzeć w głęboko wcinającą się w skały dolinę Mrożynki.
Omijając ścieżkę na Jelenie Skały szliśmy dalej drogą wokół Tłoczyny, od czasu do czasu rzucając okiem na Pogórze Izerskie odsłonięte przez leśne wycinki.
Tam, gdzie dusza Izerskich Gór
Jeśli ktoś zapytałby mnie o najpiękniejsze miejsce w Górach Izerskich, bez wahania wskazałabym Halę Izerską i to nie o słynne naleśniki tu ...
-
To nasz ostatni dzień długiego pobytu w domku. Jutro wyjeżdżamy w sosnowe lasy i poligony, ale póki co jeszcze w jesiennej aktywności. Kam...
-
Niedziela miała być niespieszna. Może spacer do lipy albo na Kufel. Zdarzyło się zupełnie odwrotnie. Od samego rana gdy tylko wyszło słońce,...
-
Wystarczyło tylko wymierzyć, zamontować i zamknąć. Ale liczyliśmy się z tym, że robota z okiennicami może się przedłużyć. Zamówiliśmy nocl...






































































